Drukowanie wypłaty

Niech pierwszy podniesie rękę ten, kto jest zadowolony z kwoty, która wpływa co miesiąc na jego konto. Aż jestem ciekaw, ilu z Was drgnęła ręka, a ilu żachnęło się czytając te słowa.
Prawdopodobnie na dziesięciu zadowolonych klientów tylko jeden pozytywnie zarekomenduje sprzedawcę, za to jeden niezadowolony klient przekaże negatywną opinię dziesięciu(!) kolejnym osobom. To obrazuje jak ważne jest, by pracownicy rzetelnie i efektywnie pracowali na wyniki finansowe firmy, jak i jej dobre imię.
Dlatego, kiedy tylko o tym pomyślę, trudno jest mi zrozumieć dlaczego firmy wydają (w zależności od wielkości) tysiące lub setki tysięcy złotych na reklamę, a jak niewiele uwagi (środków) poświęcają najważniejszemu elementowi promocji, czyli swoim pracownikom.
Zastanawiam się dlaczego zapominają, że najważniejszym elementem biznesu jest Pracownik, którego postawa decyduje o tym, czy firma dynamicznie się rozwija czy po prostu sobie istnieje. A kompetentny, efektywny i zaangażowany Pracownik to kluczowy element sukcesu firmy.
Czemuż zatem tak rzadko można spotkać pracownika, który byłby zadowolony z systemu premiowego i co ciekawe, równie trudno znaleźć pracodawcę, który byłby zadowolony z tego samego powodu.
Problem nie do rozwiązania?
A może jednak to tylko „węzeł gordyjski”, na który trzeba znaleźć sposób. Sposób, aby pracownik (oprócz poczucia własnej wartości) czuł, że się realizuje, że odnosi sukcesy w pracy, generując przy tym przychody dla firmy. A „przecięciem węzła gordyjskiego” może stać się system oceny wyników i przełożenie go na nagrodę w postaci premii.
System, który zapewni pracownikowi nie tylko więcej pieniędzy, ale pokaże, że jego wynagrodzenie zależy od efektów jego pracy. Połączy efekty z kwotą na koncie, pozwoli nie na „obrażanie się”, że znowu ktoś inny dostał więcej, ale na autorefleksję nad wynikami własnej pracy. Bowiem tylko introspekcja sprawia, że człowiek chce coś zmienić, chce się zmienić, a Pracownik będzie chciał być bardziej kompetentny (np. rozwijać wiedzę nt. produktów) i efektywny, będzie chcieć robić inaczej, lepiej. Impulsem tych zmian może być właśnie rzetelna ocena jego pracy, co w konsekwencji powinno być odzwierciedlone w jego comiesięcznym „wpływie na konto”. Każdy przecież chce być dobrze oceniony i zarobić więcej.
Koniec z teorią. Najlepiej wyjaśnić to na przykładach płacowych „węzłów”, które przyszło mi rozwiązywać:
(1) W pewnej firmie dziwnym trafem prawie wszyscy kierownicy brali 1-2 dniowy urlop w czasie, kiedy ich podwładni otrzymywali wynagrodzenia. Dlaczego? Bali się pytań dlaczego ich pensja jest taka a nie inna. Nie potrafili w racjonalny sposób wytłumaczyć wysokości premii. Jak łatwo zgadnąć dobrym rozwiązaniem nie jest zakaz ujawniania swojego wynagrodzenia innym współpracownikom.
(2) Spotkałem się również z terminem „drukowanie wypłat”, co w rzeczywistości wyglądało tak, że kiedy już „system” wyliczył premie, kierownicy pisali swoje uzasadnienia „dlaczego ten a ten pracownik, ma mieć zwiększoną wypłatę”, mimo, że „system pokazuje inaczej”. Wnioski te były rozpatrywane przez Prezesa, który ustosunkowując się do tych propozycji, łamał wszystkie obowiązujące zasady wynagrodzeń. Jakże frustrujące i demotywujące było to dla tych, którzy rzetelnie wypracowywali wynik, podczas gdy ich koleżanki i koledzy/współpracownicy, mimo słabszych rezultatów dostawali porównywalną pensję - po „ręcznej” korekcie.
(3) „Ruchomość” premii, niepopartej liczbami, powodowały frustrację nie tylko pracowników, ale też dyrektora jednej z firm, gdzie przeanalizowałem i stworzyłem system wynagrodzeń. Wspomniany dyrektor na początku każdego miesiąca, w dniu kiedy „bronił” przed prezesem swoje decyzje dotyczące wysokości wypłat był tak zestresowany, że jak twierdził jest bliski zawału.
(4) W pamięci mam również sytuację, w której pracownicy firmy niejako sami wypłacali sobie premie w postaci godzin nadliczbowych, które, jak się okazało, nie były wcale potrzebne. W trakcie „naprawy firmy” zauważyliśmy bowiem, że dziwnym trafem liczba nadgodzin wzrastała wraz ze wzrostem „okołoświątecznych” wydatków, a nie potrzeb związanych np. z pilnymi zamówieniami klientów.
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego istniejące systemy wynagrodzeń nie rozwiązują tego problemu?
Z doświadczenia wiem, że są one po prostu źle skonstruowane. Stworzenie prawidłowego systemu premiowego jest zwyczajnie bardzo trudne, ponieważ należy przewidzieć „wszystkie” możliwe przypadki oraz dziesiątki scenariuszy.
Co ważniejsze - oprócz tej wiedzy trzeba przede wszystkim chcieć(!) go wdrożyć. Trzeba mieć odwagę wprowadzać zmiany, mając świadomość, że skuteczny system oceny i wynagradzania pracowników nie tylko wyróżnia prawdziwie zaangażowanych i efektywnych pracowników, ale też wskazuje tych pozostałych i obnaża na przykład tzw. „święte krowy”.
Moje kryteria dobrego systemu wynagrodzeń znajdziesz tutaj: https://multiplaner.pl/efektywny-system-wynagordzen/
Rafał Mirkowski
2 czerwca 2020

Jeśli chcesz na bieżąco otrzymywać dawkę wiedzy, tipy na efektywność i ciekawe historie - zapraszam Cię na mój cotygodniowy Newsletter w każdy niedzielny wieczór: multiplaner.gr8.com
















